Wschodnia obwodnica Warszawy. Państwo zabiera dom 91-letniej kobiecie. Pod budowę drogi

91-letnia Maria Markowska ma natychmiast opuścić dom pod Warszawą, w którym mieszkała od urodzenia, choć nie dostała odszkodowania

91-letnia Maria Markowska ma natychmiast opuścić dom pod Warszawą, w którym mieszkała od urodzenia, choć nie dostała odszkodowania (JACEK MARCZEWSKI)

91-letnia kobieta ma natychmiast opuścić dom pod Warszawą, w którym mieszkała od urodzenia, choć nie dostała odszkodowania. Wojewoda mazowiecki przejął go pod budowę węzła drogowego.

– Ledwo żyję, mieszkam sama, nie wiem, co ze mną będzie – mówiła wczoraj zrezygnowanym głosem Maria Markowska. W pomieszczeniu obok z jej synem Zbigniewem i jego zięciem Bartoszem Głowackim awanturowało się dwóch urzędników Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Wrócili po trzech miesiącach z kolejną próbą przejęcia nieruchomości. Zachowywali się, jakby czuli się u siebie – nie zważając na obecność rodziny, kazali reporterom „Wyborczej” wyjść.

– A kto tu jest właścicielem? – zaprotestował Zbigniew Markowski. – Może panowie?

– Tak, jesteśmy w prawie. Nieruchomość przeszła na własność skarbu państwa – odparli urzędnicy. Upewnili się, że nie zostanie im wydana, po czym trzasnęli za sobą drzwiami. Ich zachowanie zirytowało pana Zbigniewa. Ma 74 lata, przeszedł dwa zawały, wczoraj zażywał nitroglicerynę na ból serca.

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej


Wypróbuj teraz od 19,90 zł