Dr Jarosław Mijas: Bez sprzętu WOŚP nie mógłbym leczyć tak skutecznie

Zdjęcie autora materiału

Mirela Mazurkiewicz


Aktualizacja:

Nowa Trybuna Opolska


  • Poleć znajomemu ten artykuł

    Niepoprawny adres email


  • Komentarze

Dr Jarosław Mijas, konsultant wojewódzki w dziedzinie pediatrii, mówi o tym, co by było, gdyby nie było Jurka Owsiaka.

– Na oddziałach przybyło naprawdę mnóstwo sprzętu. To jest sprzęt wysokiej klasy, na który przy standardowym finansowaniu opieki zdrowotnej najpewniej nie byłoby nas stać. Dzięki niemu poziom leczenia znacząco wzrasta – mówi dr Jarosław Mijas, konsultant wojewódzki w dziedzinie pediatrii.

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagra w niedzielę już po raz 27. Na kupionym w ramach akcji sprzęcie zyskują mali i duzi.

– Zaczęło się od noworodków. Program przesiewowego badania słuchu był unikalny na skalę świata i wszyscy nam go zazdrościli. Ten program funkcjonuje do dziś i dzięki niemu udało się wyłapać wielu małych pacjentów z defektem wrodzonym słuchu, zaprotezować i leczyć – wspomina dr Mijas. – Później doszedł szereg innych inicjatyw, pozwalających ratować ciężko chore dzieci. Tylko w moim oddziale powiatowym w Strzelcach Opolskich w ciągu dwóch lat dostaliśmy sprzęt wart blisko 300 tys. złotych.

Dobry sprzęt przekłada się na skuteczność terapii. Ile dzieci żyje dzięki orkiestrze? Dlaczego obcokrajowcy przyjeżdżają leczyć się w Polsce? Więcej o tym w programie Gość nto.