Rekord publiczności na meczu Developresu Rzeszów. “Rysice” jednak przegrały z Budowlanymi Łódź

Zdjęcie autora materiału

Łukasz Pado

Nowiny


Aktualizacja:

Nowiny


  • Poleć znajomemu ten artykuł

    Niepoprawny adres email


  • Komentarze

Developres po raz drugi w tym sezonie nie sprostał Budowlanym Łódź

Developres po raz drugi w tym sezonie nie sprostał Budowlanym Łódź ©K_kapica_afk

Kibice Developresu SkyRes Rzeszów pobili rekord frekwencji na meczu Ligi Siatkówki Kobiet w stolicy Podkarpacia. Mecz z Budowlanymi Łódź oglądało ponad 3000 widzów. Mimo dopingu siatkarkom Developresu nie udało się pokonać rywala z Łodzi. Podobnie jak w pierwszym spotkaniu tych zespołów górą po tie-breaku była ekipa Budowlanych z niesamowitą Jovaną Brakocević na czele.

Developres po raz drugi w tym sezonie nie sprostał Budowlanym Łódź

Developres po raz drugi w tym sezonie nie sprostał Budowlanym Łódź ©K_kapica_afk

Developres SkyRes Rzeszów – Grot Budowlani Łódź 2:3

Sety: 22:25, 25:15, 25:19, 27:29, 13:15

Developres: Barakova 6 , Zarośnińska-Król 24, Witkowska 1, Hawryła 7, Blagojević 14, Mlejnkova 22, Sawicka (libero) oraz Medyńska (libero), Tokarska 5, Rabka, Janewa, Żabińska, Hatala. Trener Lorenzo Micelli.

Budowlani: Stoltenborg 6, Brakocević 32, Polańska 12, Pencova 5, Babicz 9, Bączyńska 13, Stencel (libero) oraz Tobiasz, Urban 1, Śmieszek, . Trener Błażej Krzyształowicz.

Sędziowie: Tomasz Janik (Warszawa), Bartłomiej Adamczyk (Kielce). Widzów 3078.

ZAPIS RELACJI LIVE Z MECZU DEVELOPRES – BUDOWLANI

Tak głośno na meczu Developresu jeszcze nie było. Już jak spiker czytał składy drużyn, z trybun poleciały głośne owacje. Potem było jeszcze głośniej.

“Rysice” z Rzeszowa, tak jak zapowiadano, wyszły w specjalnie zrobionych na tę okoliczność strojach, z sercem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i rozegrały w nich całe spotkanie. Zgodnie z zapowiedzią koszulki, w których grały rzeszowianki, zostały przekazane Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Ich licytacja trwa na stronach allegro.pl, a dochód ze sprzedaży trafi do WOŚP.

Przy okazji meczu klub pochwalił się też nową przyjmującą. Bułgarka Ewa Janewa, w piątek została oficjalnie zgłoszona do rozgrywek.

Mecz rzeszowianki zaczęły od błędu dotknięcia siatki. Potem skutecznie zaatakowała Jelena Balagojević, ale początek nie układał się po myśli drużyny z Podkarpacia. Znakomitym serwisem popisała się Anna Bączyńska i było 4:7. Gdy jednak gospodyniom udało się wyjść z niewygodnego ustawienia, zaczęły odrabiać straty. Kolejny atak Blagojević dał miejscowym prowadzenie 12:11. Serią zagrywek popisała się Katarzyna Zaroślińska-Król. Przewaga Developresu rosła, ale po kolejnych zagrywkach Bączyńskiej było 17:18. Developres się nie podniósł, mimo heroicznych akcji, jak choćby w obronie Agaty Sawickiej, która jakimś cudem wyciągnęła piłkę spod samej bandy. Brakocević dwa razy “wykiwała” defensywę gospodyń i górą były rywalki.

Drugi set rozpoczął się podobnie jak pierwszy, ale tym razem gospodynie szybko wzięły się do pracy i zdominowały przeciwniczki. Po skutecznym ataku Brakocević przyjezdne prowadziły 5:4, ale potem rzeszowianki wrzuciły wyższy bieg i zdystansowały rywalki (10:5). Dobre wejście na boisko zanotowała Maja Tokarska, która znacząco poprawiła grę blokiem rzeszowianek. Barakova i Blagojević nękały rywalki zagrywką, a w ataku nie do zatrzymania była Zaroślińska, Hawryła i Blagojević. Set skończył się asem serwisowym bułgarskiej rozgrywającej Developresu i pewną wygraną 25:15.

W kolejnej odsłonie łodzianki poprawiły przyjęcie i ich gra wyglądała lepiej, ale Developres znów odskoczył i kontrolował wynik. Dobrą grę podtrzymywała Zaroślińska-Król, w dużej mierze dzięki dobremu przyjęciu swoich koleżanek. U rywalek szalała w ataku Anna Bączyńska, ale to nie wystarczyło i Developres wygrał do 19.

Wydawało się, że czwarty set będzie ostatnim, bo Developres w końcówce miał dwie piłki meczowe, ale tak się nie stało. Początek tej odsłony należał do przyjezdnych, to one uzyskały kilku punktową przewagę. Rzeszowianki odrobiły straty, ale zaraz potem znów górą była drużyna trenera Błażeja Krzyształowicza. Po ataku z lewego skrzydła Bączyńskiej było już 16:20. To był moment, po którym łodzianki stanęły. Gospodynie zdobyły sześć punktów z rzędu, a kibice już powoli odliczali piłki do końca seta. Gdy asa zaserwowała Mlejnkova, było 24:23. Ważnej piłki nie skończyła jednak Zaroślińska-Król. Jej kolejny błąd kosztował rzeszowianki piłkę setową dla rywalek. Walka trwała, ale za trzecim razem łodzianki dopięły swego.

W tie-breaku Developres prowadził już 9:6 po atomowym ataku Zaroślińskiej-Król, ale to nie wystarczyło. Chwilę potem z prowadzenia cieszyły się Budowlane (10:12). Trener Micelli zagrał va bank, wyciągnął z tzw. “lodówki” Katarzynę Żabińską, Agnieszkę Rabkę i Kingę Hatalę. Udało się wyrównać (12:12), ale to nie wystarczyło. Najardziej boli to, że mecz błędem serwisowym zakończyła Petya Barakova, która dotychczas zagrywała bezbłędnie i czyniła tym elementem najwięcej szkody rywalkom.

POPULARNE NA NOWINY24.PL/SPORT: