Skoki narciarskie. Maciej Kot czeka z nadzieją na PŚ w Zakopanem

Niedzielny konkurs we włoskim Predazzo był dla Macieja Kota najlepszym startem w tym sezonie. 27-letni zawodnik zajął 25 miejsce. Wcześniej był 26. w Engelbergu i 29. w Wiśle. Polski skoczek liczy na przełom i ma nadzieję, że podczas kolejnych zawodów będzie skakał jeszcze lepiej.

Maciej Kot: Od dawna potrzebowałem takiego konkursu

W niedzielę w Predazzo Kot wypadł szczególnie dobrze w drugiej próbie. Uzyskał wówczas 127,5 metra. – Był to dla mnie jeden z najlepszych konkursów w tym sezonie i to mimo tego, że miejsce jest dalekie od oczekiwanego przez kibiców i przeze mnie. Jest to duży krok do przodu. To było coś, na co bardzo ciężko pracowałem. Takiego konkursu potrzebowałem od dawna, by się przełamać, pokazać dobre skoki i by przyniosły one rezultat – powiedział 27-latek w rozmowie z TVP Sport.

Maciej Kot: Uwielbiam skakać w Wiśle i w Zakopanem

Następne zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich odbędą się w Zakopanem. W sobotę zorganizowany zostanie konkurs drużynowy, a dzień później indywidualny. Kot liczy na to, że przed polską publicznością pokaże się z jeszcze lepszej strony. – Do weekendu w Zakopanem czy Wiśle podchodzę bardzo pozytywnie. To dostaje mi powera, bo uwielbiam skakać w biało-czerwonej krainie czarów. Mam nadzieję, że to też pomoże mi odzyskać skrzydła – przyznał.

W niedzielę na skoczni w Predazzo najlepszy był Dawid Kubacki, który odniósł pierwsze zwycięstwo w karierze. Drugie miejsce zajął Austriak Stefan Kraft, a trzecie Kamil Stoch. Dopiero siódmy był lider Pucharu Świata Ryoyu Kobayashi. Kubacki przerwał serię sześciu zwycięstw z rzędu Japończyka. Gdyby Kobayashi wygrał w niedzielnym konkursie, przeszedłby do historii jako pierwszy skoczek, który triumfował w siedmiu zawodach PŚ pod rząd.