Atak maczetą w gdańskim centrum handlowym. Napastnik nie trafi do więzienia

Do ataku doszło we wrześniu w sklepie Carrefour w Galerii Bałtyckiej. Jeden z klientów został nagle uderzony w głowę maczetą. Zaatakował go obcy mężczyzna. Na szczęście uderzenie nie było na tyle mocne, by spowodować poważne obrażenia.

Gdy ochrona próbowała zatrzymać napastnika, ten wbiegł na zaplecze sklepu i zabarykadował się w jednym z pomieszczeń biurowych. 

Tam – według relacji śledczych – mężczyzna zniszczył maczetą monitory komputerowe, a sklep wycenił później straty na blisko 2 tysiące złotych.

Polecamy: Grudziądz: mężczyzna wszedł do sklepu z zabawkowym pistoletem

Na miejsce została wezwana policja, ale widok funkcjonariuszy nie uspokoił mężczyzny. Napastnik zaczął wymachiwać w ich kierunku maczetą i uderzał nią w tarcze policjantów. Mężczyzna został obezwładniony.

31-latek usłyszał zarzuty usiłowania pozbawienia życia, zniszczenia mienia i czynnej napaści na funkcjonariuszy policji.

Mężczyzna nie przyznał się do winy. Za zgodą sądu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.

31-latek nie trafi jednak do więzienia. Został zbadany przez biegłych, a ci stwierdzili, że z uwagi na stwierdzoną u niego chorobę psychiczną, w chwili popełnienia zarzuconych mu czynów był niepoczytalny.

– Zgodnie z obowiązującym prawem osoba, która w chwili czynu jest niepoczytalna, nie popełnia przestępstwa. W takim wypadku postępowanie przygotowawcze umarza się – tłumaczy Grażyna Wawryniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Z orzeczenia biegłych wynika też, że pozostając na wolności mężczyzna mógłby stanowić zagrożenie dla otoczenia. Prokurator zawnioskował do sądu o umieszczenie 31-latka w zakładzie psychiatrycznym.

(DM)