F1. Lewis Hamilton zszokowany przewagą Mercedesa w Melbourne

Stajnia z Brackley zgarnęła pierwszą linię do Grand Prix Australii z przewagą 0,7 sekundy nad kolejnym Sebastianem Vettelem. Przewaga nad ostatnimi Williamsami była już kolosalna. Według ekspertów, po zimowych testach najszybszym bolidem miało dysponować Ferrari, z niewielką przewagą nad Red Bullem oraz Mercedesem.

Wróciliśmy do fabryki i wiedzieliśmy co mamy do zrobienia – powiedział Lewis Hamilton, zdobywca pole position do niedzielnego wyścigu. Czuję się dobrze, mamy solidną bazę do rozwoju, ale mieliśmy obawy, że jesteśmy z tyłu. Po testach byliśmy przekonani, że z przodu jest Ferrari. Od tamtej pory nie zmieniliśmy bolidu, ale lepiej go zrozumieliśmy. Nie mamy tu poprawek, ale jak już mówiłem, w ostatnich dniach poczuliśmy się dobrze na torze.

Wczoraj Ferrari było w naszym zasięgu. Najpierw z wysokim poziomem paliwa, a później kiedy wyjechaliśmy z nisko zatankowanym bolidem. Dziś wydarzyły się te wszystkie rzeczy, stracili swoje osiągi, czego kompletnie się nie spodziewałem. To był dla mnie prawdziwy szok. To trudny oraz zanieczyszczony tor, więc może za to odpowiadać wiele czynników. Jestem wdzięczny za to, w jakim położeniu jest nasz bolid, lecz wiem, że Ferrari będzie naciskać i poprawi się w najbliższych dniach.

Brytyjczyk poproszony o skomentowanie swojego występu w czasówce, odpowiedział: Drugie okrążenie było zdecydowanie lepsze od pierwszego, co nie zawsze ma miejsce. Podczas pierwszej próby popełniłem błąd, co jest dla mnie nietypowe. Poradziłem sobie jednak z tym. Nie mogliśmy zacząć roku w lepszy sposób. Valtteri przejechał kilka nieprawdopodobnych kółek, więc musiałem zrobić coś specjalnego, by pozostać z przodu.

Więcej o Formule 1 przeczytasz na F1wm.pl