Niesamowite! Sarna albinos w dolnośląskim lesie (ZDJĘCIA)

Adrianna Szurman

Gazeta Wrocławska


Aktualizacja:

Gazeta Wrocławska

Pan Jacek Łabiszewski miał sporo szczęścia, bo uwiecznił telefonem nietypowy okaz w naszych dolnośląskich lasach. Filmik opublikował w internecie. Jak napisał, sarna albinos przechadzała się po lesie tuż przy drodze wojewódzkiej nr 353 pomiędzy miejscowościami Pieńsk i Stojanów (powiat zgorzelecki). I zdaniem profesora Grzegorza Zaleśnego z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu: Tak to jest sarna albinos!

Zwierzę było bardzo spokojne i sprawiało wrażenie, jakby w ogóle nie stresowała go obecność samochodu, choć ten znajdował się w niedużej odległości. Stało na skraju lasu na tyle długo, że panu Jackowi udało się nakręcić filmik ze zjawiskowym zwierzęciem.

Albinosy zdarzają się w każdym gatunku zwierząt, ale są rzadkością. Stąd wątpliwości, co do tego kim jest bohater uwieczniony na zdjęciu/filmie, mają w nadleśnictwie Pieńsk.

Zdaniem Adama Duchaczka, zastępcy nadleśniczego Nadleśnictwa Pieńsk, który konsultował zdjęcie z leśniczym, specjalistą ds.

łowieckich to prawdopodobnie biały daniel przechadza się po tutejszych lasach. – Obejrzeliśmy zdjęcie okazu i przypuszczamy, że to daniel. Ale na pewno nie jest to okaz z tutejszej populacji, ponieważ na naszym terenie nie żyją daniele – zaznacza Adam Duchaczek z nadleśnictwa Pieńsk.

Jak dodaje, dla mieszkańców może być to sensacyjna wiadomość, ale dla przyrodników niekoniecznie, choć jest to rzadkość. – Ostatni raz na naszym terenie taki daniel był widziany kilka lat temu – mówi Duchaczek. Skąd się wziął zatem obecny?

– Zwierzęta przemieszczają się, migrują. Może przywędrował do nas z jakiejś hodowli, choć nie słyszałem, by w okolicy jakaś działała – zastanawia się nadleśniczy. I dodaje, że Pieńsk leży przecież w sąsiedztwie granicy. Czy nasz biały daniel to obcokrajowiec?

Nadleśniczy podkreśla jednak, że aby mieć pewność, kim jest bohater zdjęcia, które mailem zainteresowany wysłał do nadleśnictwa, musiałby zobaczyć zwierzę na żywo.

Wątpliwości jednak co do tego, jakiego gatunku ssaka uwiecznił pan Jacek, nie ma prof. Grzegorz Zaleśny z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Jest biologiem i genetykiem. Kiedy obejrzał filmik, który mu wysłaliśmy, jasno stwierdził:

– To jest sarna, ale rzeczywiście rzadko spotykany osobnik albinotyczny. To są sporadyczne przypadki, że pojawia się takie zwierzę pozbawione naturalnej dla danego gatunku barwy. Były zgłaszane przypadki takich albinotycznych zwierząt np. w rejonie Borów Tucholskich. Brak pigmentu w komórkach skóry (zwłaszcza melatoniny), a przyczyną tego braku jest mutacja genetyczna, występuje na tyle rzadko,że nie należy raczej oczekiwać, że w tym stadzie pojawią się inne białe sarny.