Polski rynek mocy zaskarżony do ETS przez brytyjską firmę Tempus

Brytyjska firma Tempus zaskarżyła do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości decyzję Komisji Europejskiej zatwierdzającą schemat polskiego rynku mocy. Brytyjczycy zarzucili Komisji niedostateczne zbadanie polskich regulacji pod kątem pomocy publicznej.

Zdaniem spółki, polski model rynku mocy faworyzuje wytwarzanie energii elektrycznej z paliw kopalnych: węgla i gazu, a dyskryminuje przy tym inne metody jak np. ograniczanie zużycia energii na żądanie. Tempus ocenił, że Komisja nie wzięła pod uwagę faktu, że istnieją tańsze dla konsumentów metody pozyskiwania tych samych celów.

Nie spodziewam się, by Europejski Trybunał Sprawiedliwości podzielił te argumenty – wskazał poseł Maciej Małecki, przewodniczący sejmowej Komisji Energii i Skarbu Państwa.

Polska przeszła całą procedurę notyfikacji rynku mocy i Komisja Europejska znała wszystkie szczegóły tego projektu. Rynek mocy jest niezbędny do tego, żeby zabezpieczyć stałe i nieprzerwane dostawy energii dla odbiorców prądu w Polsce także wtedy, kiedy nie ma energii z przyczyn atmosferycznych – z wiatru, ze słońca – albo kiedy zapotrzebowanie na energię jest większe. Nie można wymagać od firm produkujących energię z węgla, żeby na własny koszt mimo straty utrzymywały rezerwę na czas, kiedy nie można produkować energii ze źródeł odnawialnych – zaznaczył Maciej Małecki.

Brytyjska firma Tempus poinformowała, że podobny pozew odniósł sukces w listopadzie 2018 r., kiedy to spółka zaskarżyła zgodę KE na rynek mocy w Wielkiej Brytanii.

Tempus jest dostawcą usług ograniczania zużycia energii na żądanie w kilku krajach Unii Europejskiej, i – jak deklaruje – rozważa ekspansję na Polskę.

RIRM