Szykuje się powrót do dużej polityki Witolda Pahla

DAWID ZUCHOWICZ

W majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego zabraknie na listach senatora Waldemara Sługockiego. Wystartuje za to marszałek Elżbieta Polak. Szykuje się też powrót do dużej polityki Witolda Pahla.

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się w niedzielę, 26 maja. Posłów do Brukseli będziemy na zachodzie kraju wybierać w okręgu lubusko-zachodniopomorskim, co faworyzuje kandydatów z północnego, liczniejszego regionu. W tej w kadencji europosłami z Lubuskiego i Zachodniego Pomorza są: Dariusz Rosati (PO), Bogusław Liberadzki (SLD) i od 2015 r. lekarz z Koszalina Czesław Hoc (PiS), gdy z mandatu zrezygnował i objął Ministerstwo Gospodarki Morskiej Marek Gróbarczyk.

Jak będzie w maju? To będą inne wybory dla wielu partii. Te opozycyjne – PO, SLD, PSL, Nowoczesna i Zieloni – nie idą oddzielnie, lecz wspólnie jako Koalicja Europejska. Stąd ostateczny kształt list poznamy, gdy wszystkie partie wskażą kandydatów. Jako pierwsza zrobiła to Platforma. Nazwiska pokazał w piątek Grzegorz Schetyna, szef PO.

W okręgu lubusko-zachodniopomorskim można mówić o dużych niespodziankach. Na początku marca lubuskie organizacje terenowe poparły senatora i szefa lubuskiej PO Waldemara Sługockiego. Lubuscy platformersi widzieli polityka na pierwszym miejscu. – To była inicjatywa oddolna. Mamy mocnego lidera, gwarantującego dobry wynik, szanowanego, popularnego, to dlaczego nie. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że o wszystkim zdecyduje się na najwyższych szczeblach. To jest nasza propozycja, dobra i bardzo poważna – mówił Łukasz Pabierowski, szef zielonogórskiej PO.

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.