Trójpłatowiec Czerwonego Barona stanął w Świdnicy [FOTO]

Dodano: 15 marca 2019 12:58

[1/12]

Tematy: 


Replikę samolotu Fokker Dr.I, na którym latał Manfred von Richthofen, zwany „Czerwonym Baronem” zamontowano dziś w parku Generała Władysława Sikorskiego. Początkowo trójpłatowiec decyzją mieszkańców miał stanąć na skwerze imienia Lecha Kaczyńskiego, ostatecznie lokalizację zmieniono.

– Budowaliśmy te replikę przeszło trzy miesiące – mówi w rozmowie z Dziennikiem Stanisław Gabryś z Muzeum Broni i Militariów w Witoszowie – Pamiętać należy, że pierwotnie ten samolot miał konstrukcję drewnianą krytą płótnem. My dla większej trwałości zrobiliśmy go z blachy. Poszło tu ponad dwa tysiące nitów, 100 metrów kwadratowych blachy i 130 metrów bieżących profili. 

Lokalizację montażu repliki początkowo mieli wskazać mieszkańcy, którzy w ankiecie wybrali skwer imienia Lecha Kaczyńskiego. Ten wybór wzbudził jednak sporo kontrowersji, dlatego ostateczną lokalizację, czyli park Sikorskiego wskazała prezydent Świdnicy.

Idea promowania Świdnicy poprzez postać niemieckiego lotnika nie wszystkim przypadła jednak do gustu. Krytykowali ją między innymi miejscowi historycy, którzy uważają, że wybór tak kontrowersyjnej postaci nie jest do końca trafiony. Miasto odpowiadało, że pamięta o wszystkich historycznych, znanych postaciach, które były mieszkańcami Świdnicy.

Manfred von Richthofen spędził w Świdnicy dzieciństwo. W czasie pierwszej wojny światowej był uznawany za największego asa lotnictwa myśliwskiego. Zaliczył około osiemdziesięciu zestrzeleń. „Czerwony Baron” zginał 21 kwietnia 1918 roku. To właśnie z postacią Richthofena najczęściej kojarzy się trójpłatowiec, którego replikę zamontowano w parku Sikorskiego.

Trójpłatowiec kosztował ponad 47 tysięcy złotych, z czego niespełna 5 tysięcy pochodziło z budżetu miasta.

W Parku Sikorskiego w Świdnicy stanęła replika samolotu Foker, którym w czasie I wojny światowej latał pochodzący ze Świdnicy as niemieckiego lotnictwa Manfred Richthofen zwany Czerwonym Baronem. Świdnica 15.03.2019 r. fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych